>> sobota, 17 stycznia 2009 20:24:07
Czekanie pogłębia wycofywanie.
Są momenty, w których jak zawsze chciałabym zniknąć, skoro już pomogłeś mi się uwolnić od eks narzeczonego
można powiedzieć, że wypełniłeś swoją misję w moim życiu
jak R., jak T., jak K.
a może ...
nie, chyba jednak nie.
uznam, że po prostu pomogłeś mi podjąć decyzję o odwołaniu ślubu z m. i ...to wszystko.
komentarze [1]
. >> niedziela, 26 października 2008 22:50:27
jadę do Ciebie,z motylami w brzuchu, jakby to był pierwszy raz
a tymczasem to już dwa lata
za chwilę nasz ślub
w nocy czynisz z mojej krwi rtęć przepływającą między Twoimi palcami
ładunki mojego ciała przyciągasz do siebie swoimi dłońmi
komentarze [0]
>> sobota, 30 sierpnia 2008 23:08:38
Wszystko dzieje się szybko
wracam od rodziców taksówką, w drodze do domu widzę całe swoje życie i zastanawiam się,czy to metaxa, czy moje lęki
dlaczego boję się dorosnąć
dlaczego boję się mieć dziecko
ale może to naturalne przemyślenia w kontekście ponownych zaręczyn i expressowego wyznaczenia daty ślubu?
komentarze [0]
>> poniedziałek, 28 lipica 2008 22:16:44
po 2 miesiącach spychania w nieświadomość własnych tęsknot, przyznałam Ci się do swojej miłości i głodu
nie przestałeś być mój
aż się boje pomyśleć, co tym razem stworzymy
wczoraj po lekturze Tarota Paryskiego Gretkowskiej wyciągnęłam Rydwan
- "istnienie Rydwanu określa pierwszych sześć arkanów(...) mąż zapładnia żonę, zaznaczając tym samym rodzenie dziecka, które wykarmione fizycznie i astralnie zdobywa autorytet, wystarczający do przejawienia siebie na astralnym planie w oddzieleniu od rodziny, ale tu napotyka na dualizm w postaci dobra i zła, ale wybiera dobro i święci zwycięstwo"(Roman Stock)
i Twoje dzisiejsze" sporo rozmawialiśmy o dziecku, doskonale wiesz jakie będzie" - tym mnie kupujesz, znowu
komentarze [0]
>> piątek, 4 lipica 2008 22:00:34
Lubię być dla niego Drogim Dzieckiem i Dziewczynką.
komentarze [2]
>> poniedziałek, 30 czerwca 2008 21:58:21
Kupiłam sobie Cocoon
ciekawe,czy ze względu na nazwę
czy zapach
(paczula,wanilia,kakao)
oderwania od ciała ciąg dalszy,sprowadzają mnie do niego nadal tylko zapachy/bodźce termiczne i manualne
potrzebuję przytulenia
potrzebuję teraz dobrego pieprzenia,a nie przyjaźni
potrzebuję Ciebie,ale Ty każesz mi na Siebie czekać
poczekam
komentarze [1]
>> wtorek, 10 czerwca 2008 20:51:48
co może wyniknąć z ostatniej wspólnej kolacji, na którą zakładam kolczyki zrobione na pierwsze nasze zaręczyny, które się wtedy nie odbyly
i bluzkę, w której widziałeś mnie po raz pierwszy, która była sprawczynią całego tego zamieszania między nami?
prosiłeś, żebym założyła sukienkę
z rozmysłem zakładam spodnie
i maluję się jeszcze mocniej, niż zwykle
nawet używam perfum od Ciebie
wiem,że je poczujesz i się podpalisz
wiem to
komentarze [1]
>> niedziela, 11 maja 2008 22:39:47
Chcę Ciebie, Ciebie i Ciebie.
Chcę stabilizacji i rozwiązłości.
Nie umiem się zdecydować, z każdego chciałabym wziąć kawałek, chociaż kęs, chociaż łyk.
Koniec miłości przychodzi wtedy, kiedy stawiasz cokolwiek ponad Mnie
nawet , jeśli celem jest nasz wspólny dom
komentarze [2]
>> piątek, 2 maja 2008 20:15:16
Uzależnienie od adrenaliny.170 na godzinę.Dźwięk silnika podnieca tak samo jak "suko",a może nawet bardziej,
duszny dzień
czerwona sukienka wyciągnięta z torby nie wiedzieć czemu w kawiarni w środku miłego popołudnia
co chciałam tym obiecać?
paznokcie u stóp lakierowane na krwistą czerwień, będziesz je całował
ale przecież Ciebie nie ma
ciągle o tym zapominam
komentarze [0]
>> sobota, 5 kwietnia 2008 23:50:36
" Najtragiczniejsza jest zawsze śmierć matki.W psychoanalizie matka jest uważana za postać, która chroni nas przed własną śmiercią. Tracąc matkę, dziecko zbliża się więc do granicy własnej śmiertelności.Poza tym, rodzice zajmują w życiu dziecka miejsce centralne. Gdy umiera któreś z nich, dziecko traci model, na podstawie którego może się dalej kształtować" (Jolanta Zbrożek)
umęczona anginą spędzam całe dni w łóżku
przeczytałam ten fragment w Wysokich Obcasach i popłakałam się
umęczona anginą mocno zasnęłam,w swetrze,pod kołdrą
i słyszałam własny szloch na wspomnienie tego cytatu
28 latka z lękiem separacyjnym
komentarze [0]
>> wtorek, 25 marca 2008 19:54:12
rano widzę przepiękny wózek,na trzech kółkach jaskrawoczerwona gondolka,chcę go mieć,chcę już planować to dziecko z Tobą
wieczorem czytam o tym,że najważniejsze w miłości jest poczucie, że cokolwiek się nie stanie,stanowi się jedność
znowu wypożyczam "Henry i June"
wieczorem zazwyczaj jestem pogrążoną we wspomnieniach dziwaczką o mrocznej i perwersyjnej naturze
wczoraj zniszczyłam stare dzienniki,zapisuję wszystko od nowa,moje całe dorosłe życie nie istniało w formie pisanej aż do teraz
wieczorem nie chcę dziecka
ani domu
ani męża
zachciewa mi się ich tylko rano, kiedy jeszcze trochę śpię i zobaczę taki piękny wózek, jak dzisiaj
komentarze [0]
>> niedziela, 9 marca 2008 23:01:08
"Jasne, błękitne okna" przygnębiły na całe popołudnie
komentarze [0]
>> czwartek, 6 marca 2008 19:39:32
od wczoraj katuję Cirque du Soleil
pojawia się bardzo wyraźne wspomnienie na temat oglądania ich występu (którego nie widziałam)-mam białe podkolanówki i pastelową sukienkę, jestem oczarowana kobietami w lśniących cekinowych sukniach w kolorze grafitu, które tańczą na rurze i tylko drżą im mięśnie w przeskokach na trapezie
a w powietrzu zapach pudru i róż
dziś w drodze do mamy widzę faceta, który niesie pieluchy swojej matki
którą przed chwilą zabrało prywatne pogotowie
ludzie się oczywiście gapili, a ona w taki ziąb w samym szlafroku na tych noszach
różowym
za nią szedł jej mąż
pomyślałam wtedy, że nie chcę umrzeć przed Tobą, że nie zniosę świadomości,że miałby Cię ktoś pocieszać
i że nie wiedziałbyś,co zrobić z moimi perfumami, obrazkami i muzyką, którą kolekcjonuję
ale może nasze dziecko by Ci pomogło
potem w mp3 wylosowało się Patzivota i popłynęły łzy, kiedy zdałam sobie po raz setny w tym miesiącu,że umrę
że umrze mi mama,tata
i Ty
nie umiem się z tym pogodzić
komentarze [0]
>> niedziela, 2 marca 2008 09:41:20
Wraz z krwią wypływa z kobiety jad
czasami zamieniam się w Ciebie
znasz te gorzkie słowa ze swoich ust, jestem w takich chwilach tylko Twoim lustrzanym odbiciem
Czytam "Życie erotyczne Anais Nin",, ale przecież ja to wszystko już wiem, jej portret psychologiczny mam od lat juz dobrze ugruntowany
komentarze [0]
>> piątek, 29 lutego 2008 20:45:36
Zaczęło się od artykułu o młodych wdowach w Wysokich Obcasach.
Młoda wdowa.Mama wdowa.
Potem znalazłam prośbę Krystyny Jandy o ciszę,o nieskładanie jej kondolencji po śmierci jej męża.
W międzyczasie M. przypomniał mi wiersz Wojaczka
/Dziwisz się gdy mówię że Cię kocham
Przecież to znaczy: jestem już zawczasu wdowa/
Najsmutniejszy wydał mi się opis z artykułu o czarodziejce kości,antropolożce,która oddaje szkieletom tożsamość
kiedy żona całowała kości męża, żeby się z nim ostatecznie pożegnać
dziś śniło mi się,że mama urodziła mi śliczną siostrę,tylko wspomnienie tego snu może pomóc mi wyprzeć ze świadomości lęk przed wdowieństwem
(chociaż jeszcze nie jestem żoną)
dziecko jest remedium na śmierć
komentarze [0]